Jaki jest Samsung Galaxy Nexus i9250?

Samsung Galaxy Nexus już pojawił się w ofercie polskich sklepów. Smartfon jest bardzo ciekawą propozycją – ma wklęsły ekran o przekątnej aż 4,65 cala, no i przede wszystkim działa na najnowszym systemie Android 4.0 Ice Cream Sandwich. Żaden użytkownik smartfona nie powinien przejść obojętnie obok nowego Androida. Jak się bowiem okazuje zmian jest tyle, że aż trudno je wszystkie opisać. Mobilny system Google’a zmienił się i to bardzo.

Przede wszystkim Android 4.0 Ice Cream Sandwich ma zunifikować smartfony i tablety. Problem fragmentacji systemu powinien w końcu zniknąć, bo odtąd i smartfony i tablety działać będą na tej samej wersji systemu operacyjnego. Samsung Galaxy Nexus w dniu gdy do mnie dotarł posiadał firmware o znaczeniu ITL41D (Android 4.0.1). Przy każdym starcie systemu, urządzenie sprawdza czy pojawiły się jakieś aktualizacje oprogramowania. Już następnego dnia Nexus wyświetlił informację, że mogę pobrać i zainstalować aktualizację o oznaczeniu ITL41F. Oczywiście zezwoliłem na ten proces – wszystko przebiegło szybko i bajecznie prosto. Nie wiem dokładnie jakie zmiany wprowadzono, ale piszę o tym z innego powodu. Mianowicie życzyłbym sobie, aby w każdym smartfonie z Androidem można było tak szybko i przyjemnie otrzymywać poprawki i aktualizacje firmware. Czysty Android daje Nexusowi zdecydowaną przewagę nad konkurencją, która często bardzo opieszale udostępnia użytkownikom aktualizacje systemu. Nowy Nexus nie zdążył się jeszcze dobrze zadomowić na światowym rynku, a już otrzymuje następną aktualizację systemu (Android 4.0.3).

Mam nadzieję, że Google i Samsung szybko usprawnią działanie Nexusa, bo jak na razie to mam kilka uwag o których chciałem napisać kilka zdań. Otóż smartfon z takimi parametrami budził moją nadzieję na ponadprzeciętną wydajność i płynność działania.  Byłem po cichu przekonany, że wypadnie zdecydowanie lepiej od mojego Galaxy S II. Tymczasem po zainstalowaniu takiego samego zestawu aplikacji jaki mam w SGS II, Galaxy Nexus zdecydowanie zwolnił i nawet zaczął delikatnie przycinać się podczas przewijania pulpitów. Nie jest to może powód do płaczu, ale jak na tak high-endowy smartfon z najnowszym systemem, takie „efekty specjalne” nie powinny się zdarzyć. Wielokrotnie zauważyłem, że zasoby wolnej pamięci RAM potrafiły w najmniej oczekiwanym momencie skurczyć się do nawet 60-70 MB (dla porównania: SGS II zawsze ma rezerwę pamięci na poziomie 330-350 MB).

To co początkowo drażniło mnie jeszcze bardziej to… ekranowe przyciski funkcyjne. Często zdarzało mi się podczas pisania wiadomości SMS czy e-mail, niespodziewanie wyjść z aplikacji i przejść do ekranu głównego. Wszystko przez to, że klawiatura qwerty jest bardzo zbliżona do przycisków funkcyjnych i wystarczy mała nieuwaga, by musnąć któryś z nich palcem a tym samym wyjść  do menu. Przyznam szczerze, że było to frustrujące zjawisko, tym mniej powtarzane im dłużej korzystałem z Nexusa.

O ile ICS bardzo mi się spodobał to jednak ma kilka elementów, które chciałbym za wszelką cenę zmienić. Nie podoba mi się sztucznie zdefiniowana – w zasadzie narzucona – liczba pulpitów. Jest ich pięć. Nie można mieć dwóch, czterech czy ośmiu a tylko pięć. Ponadto na każdym pulpicie, na samej górze widnieje pasek wyszukiwarki Google. Jaka to strata cennego miejsca! Po cholerę mam patrzeć non stop na wyszukiwarkę, z której i tak nie korzystam?! Mało tego, nawet jak grzebiąc głęboko w zakamarkach ustawień wyłączyłem ten dodatek, to efekt i tak był mizerny. Wyszukiwarka zniknęła, ale miejsce na nią przeznaczone i tak jest zablokowane i niedostępne do wykorzystania przez widżety lub skróty do aplikacji. Przez to wydaje się, że na pulpicie mieści się mniej elementów niż w SGS II, który nadal jest dla mnie wzorowym smartfonem.

ICS nie przyniósł niestety możliwości instalowania własnych motywów. Szkoda bo tego akurat w Androidzie mi brakuje. Poza tym dobrze skomponowane motywy z pewnością cieszyłyby się wzięciem w Android Market.

Jak już pewnie wiecie, ICS przynosi nowe rozwiązanie jeśli chodzi o pasek powiadomień. Element ten został poddany sporym zmianom. Od teraz dostęp do paska notyfikacji możliwy jest nawet przy zablokowanym ekranie. Jest to bardzo istotne, bo w zasadzie bez zbędnych czynności mamy zawsze szybki i wygodny podgląd nowych wiadomości, alarmów i pozostałych najważniejszych informacji.  Niestety na pasku nie znajdziemy już przycisków odpowiedzialnych za sterowanie modułami WiFi, GPS, Bluetooth czy też dźwiękami. Jest tylko jedna mała ikonka odsyłająca dalej do ustawień.

Android 4.0 przynosi kilka nowych zupełnie ficzerów. Wreszcie system wyposażono w monitoring transmisji danych. W zakładce „Użycie danych” sprawdzać można ile w danym okresie przetransferowano megabajtów po sieci mobilnej lub WiFi. Można też wprowadzić swój limit danych, aby ustrzec się przed wysokim rachunkiem od operatora. Pokazywane w telefonie wartości różnią się nieco od stanu faktycznego, na co wpływ ma z pewnością sposób taryfikacji danego operatora.

Wielozadaniowość to w ICS ważna kwestia. Dlatego mamy do dyspozycji dedykowanym przycisk. Odtąd każda otwarta ostatnio aplikacja zobrazowana jest miniaturowym okienkiem. Użytkownik może sprawnie przechodzić pomiędzy aplikacjami lub zamykać je poprzez przesunięcie danego okienka palcem w lewo lub w prawo. Rozwiązanie bardzo mi się podoba i kojarzy mi się z obsługą kart w systemie WebOS.

Kolejny dodatek, który został już skrupulatnie skomentowany na forach dyskusyjnych to mechanizm odblokowania telefonu poprzez rozpoznawanie twarzy. Najpierw funkcję trzeba skonfigurować w ustawieniach. Telefon „skanuje” twarz właściciela i  zachowuje obraz w pamięci. Od tej pory gdy tylko twarz skierujemy w kierunku wyświetlacza (a w zasadzie przedniej kamerki) telefon samoczynnie się odblokuje. Jeśli z pewnych przyczyn rozpoznanie twarzy nie zadziała poprawnie, to pozostaje deska ratunkowa – kod PIN. Rozpoznawanie twarzy to fajny bajer choć mało skuteczny. Okazuje się bowiem, że wystarczy stanąć np. pod silnym źródłem światła (np. w markecie, pod lampą w kuchni itp.) i funkcja już nie działa. Mechanizm można nawet oszukać! Przystawiam swoją fotkę i ciach – telefon odblokowany! :-)

Nie mam niestety wieści na temat działania nawigacji GPS. W momencie gdy Galaxy Nexus był u mnie nie działała na nim żadna nawigacja. NaviExpert 7.1 wyłączał się w chwili gdy miał kalkulować  trasę, Sygic Navigator zachowywał się analogicznie, zaś Navigon w ogóle nie chciał ruszyć. Wbudowany barometr, który to ponoć ma wspomagać pracę GPS chyba na niewiele się przydał, bo łapanie fixa trwało zdecydowanie dłużej niż na innych androidach. Nie wiem czy to przypadek, czy też choroba wieku dziecięcego? Równie skromnie wypowiem się na temat przeglądarki internetowej. Brakowało mi aplikacji Adobe Flash Player, która dopiero wczoraj  została udostępniona w wersji zgodnej z ICS. Bardzo szybkie ładowanie stron, pinch-to-zoom oraz ekran o dużej rozdzielczości sprawiają, że przeglądanie Internetu na Galaxy Nexusie to czysta przyjemność. Zdarzały się jednak drobne przypadki, że przewijanie stron nie zawsze działało tak płynnie jak w SGS II.

Przy całym zachwycie nad nowym smartfonem, nie można przejść obojętnie obok wbudowanego aparatu. Interfejs aparatu przyniósł zmiany na plus, fotki wykonuje się naprawdę bardzo szybko. Jakość zdjęć pozostaje ledwo przeciętna. Na tym polu Galaxy Nexus wypada raczej blado. Jeśli zależy Ci na dobrej jakości zdjęciach to niestety musisz chyba rozważyć zakup innego smartfona. Test kamery 1080p wypada nieco lepiej, mamy ostry obraz i wiernie odwzorowane kolory.

Samsung Galaxy Nexus z zewnątrz wygląda fajnie i może się podobać. Ja akurat jestem zwolennikiem mniej zaokrąglonych kształtów dlatego SGS II wizualnie bardziej mi odpowiada (zwłaszcza w białym kolorze). Przedni panel to jednolita szyba, na której nie ma żadnych napisów. Wygląda to schludnie i zarazem elegancko. Panel tylny to głównie elastyczna, chropowata klapka domykana w taki sam sposób jak w Galaxy S II. Jakość wykonania to również ten sam standard. Nic nie trzeszczy, wszystkie elementy są dobrze dopasowane do siebie. Szkoda tylko, że w takim smartfonie nie można rozbudować pamięci. Zabrakło slotu na karty microSD, więc trzeba zadowolić się wbudowaną pamięcią, której dla użytkownika pozostaje nie więcej jak 13 GB. Bateria o pojemności 1750 mAh pozwala na 14 godzinną pracę z dala od gniazdka. Siedząc non stop w sieci czas ten skraca się już o połowę.

Natomiast co do gabarytów Galaxy Nexusa to są one jak najbardziej odpowiednie. Obawiałem się, że przy tak dużym ekranie całość wypadnie podobnie jak w przypadku testowanego wcześniej giganta Samsunga Note. Jednak obawy okazały się zupełnie niepotrzebne. Nowy Nexus ma tak sprytnie dobrane kształty, wymiary i wagę, że świetnie leży w dłoni i daje się z powodzeniem obsłużyć jedną ręką. Bez problemu mieści się w kieszeni dżinsów.

Kończąc ten krótki test chciałem podzielić się ogólną opinią. Galaxy Nexus to świetny smartfon, głównie ze względu na system Android 4.0. Fakty są jednak takie, że nie bardzo widzę konieczność wymiany Galaxy S II na Nexusa. Nie wszystko działa w nim jeszcze tak jakbym sobie tego życzył. Nexus ze swoją ogólną wydajnością i jakością zdjęć wypada po prostu słabiej. Gdy do tego trzeba doliczyć jeszcze stosunkowo niewielką pamięć dyskową oraz o parę stówek wyższą cenę, odpowiedź jest oczywista – wolę zostać z SGS II. Tym bardziej, że Samsung planuje z początkiem przyszłego roku wydać ICS dla tego modelu.  Zatem niepocieszony czekam na kolejne propozycje top-smartfonów, i obym nie musiał tak czekać aż do czasu pojawienia się Galaxy S III…

Podobne artykuły:



6 komentarzy do“Jaki jest Samsung Galaxy Nexus i9250?”

  1. Andrew pisze:

    A już się zastanawiałem nad wymianą SGS2 na tego nexusa. Chyba jednak postoję i poczekam na ICS lub SGS3. Szkoda wywalać 2300 zł, na smartfon który choć z wysokiej półki to jednak nie z tej najwyższej. To co mnie w nim najbardziej kusiło to tylko Android 4.0 ale i tu dochodzę do przekonania, że poczekam aż wyjdzie bardziej dopracowany np. 4.1 :-)

  2. Sandwich się pisze, a nie Sundwich :)

  3. Marek pisze:

    ICS ładnie wygląda ale ja Nexusa nie chcę. Jest dla mnie ciut za duży.

  4. Ado pisze:

    Fajny smartphone ale jeszcze drogi. Chyba warto poczekać aż cena się unormuje na poziomie 1600 zł.

  5. KNOX pisze:

    Witam. Czy mógłby autor opisać trochę dokładniej jak pozbył się tej wyszukiwarki googla z ekranów głównych? Osobiście też mnie to strasznie denerwuje i znaleźć opcji wyłączenia tej opcji też znaleźć nie mogę. Z góry dziękuje za odpowiedź i pozdrawiam.

Trackbacks/Pingbacks

  1. Ponadprzeciętna wydajność | blog.moridin.pl - [...] Dariusz Dudziak: [...]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>